Zabijają mnie wspomnienia, którymi żyje i dziwne bo jakoś nie umiem się z tym wszystkim pogodzić, a powtarzałem sobie że dam radę, a jednak nie umiem sobie z tym sam dać rady, dziwne to jest bo mam inne myślenie, ale czasami dopadają mnie takie myśli że mam ochotę wyjść i nikomu nic nie mówić gdzie idę, tylko iść przed siebie i nie wracać, żeby w końcu opuściły mnie te wszelakie wspomnienia, którymi żyję każdego dnia, i mówią że czasami dobrze że je mamy, ale ja jakoś chce je wymazać tak żeby nie pamiętać, chciałbym stracić pamięć, ale pamiętać tylko te osoby które chciały dla mnie jak najlepiej i kochały, były mimo wszystko i nie powiedzieli mi że odchodzą na zawsze i to koniec, życie do dziwka to prawda, kolejny raz się na czymś przejechałem, i chyba zostanę po prostu bez uczuć, tych co były we mnie, czekając na jutro mam dość czas się postawić i przestać walczyć o coś czego nigdy nie będzie. To mnie zabija, ale mimo to wstaje i idę jakoś dalej chodź mam wiele ran w sercu, duszy i swoim umyśle trwam tutaj i jakoś idzie do przodu i nie zatrzymuje się, bo wiem tylko jedno że mam tylko swoje jedno życie, i nie marnować go na osoby które mnie niszczą. Czuje się jak samotny wilk który walczy o każdy dzień w swoim życiu.
https://www.youtube.com/watch?v=6uLeOcbCQ8o
"A mogłem, kurwa, spać do oporu. To nie, ambicji się zachciało. Gówniany ten dzień, oj gówniany."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz