poniedziałek, 28 grudnia 2015

Co mnie zabija?

Zabijają mnie wspomnienia, którymi żyje i dziwne bo jakoś nie umiem się z tym wszystkim pogodzić, a powtarzałem sobie że dam radę, a jednak nie umiem sobie z tym sam dać rady, dziwne to jest bo mam inne myślenie, ale czasami dopadają mnie takie myśli że mam ochotę wyjść i nikomu nic nie mówić gdzie idę, tylko iść przed siebie i nie wracać, żeby w końcu opuściły mnie te wszelakie wspomnienia, którymi żyję każdego dnia, i mówią że czasami dobrze że je mamy, ale ja jakoś chce je wymazać tak żeby nie pamiętać, chciałbym stracić pamięć, ale pamiętać tylko te osoby które chciały dla mnie jak najlepiej i kochały, były mimo wszystko i nie powiedzieli mi że odchodzą na zawsze i to koniec, życie do dziwka to prawda, kolejny raz się na czymś przejechałem, i chyba zostanę po prostu bez uczuć, tych co były we mnie, czekając na jutro mam dość czas się postawić i przestać walczyć o coś czego nigdy nie będzie. To mnie zabija, ale mimo to wstaje i idę jakoś dalej chodź mam wiele ran w sercu, duszy i swoim umyśle trwam tutaj i jakoś idzie do przodu i nie zatrzymuje się, bo wiem tylko jedno że mam tylko swoje jedno życie, i nie marnować go na osoby które mnie niszczą. Czuje się jak samotny wilk który walczy o każdy dzień w swoim życiu.




https://www.youtube.com/watch?v=6uLeOcbCQ8o


"A mogłem, kurwa, spać do oporu. To nie, ambicji się zachciało. Gówniany ten dzień, oj gówniany."

sobota, 26 grudnia 2015

moja otwartość.?




Moja granica otwartości dla kogoś, się skończyła i prawdopodobnie już nigdy się nie otworzy, chodź tak na prawdę sam już nie wiem, co dalej będzie ze mną, ale powiem szczerze na jakiś czas się zamknęła i raczej się nie otworzy, bo nie chce się rozczarować czymś na co nie mam wpływu, trudno. Ale dziś chce uciec i nie wracać do tych wspomnień, które niszczą moją równowagę w mojej duszy, biec i nie myśleć o tym co przyniesie mi jutro, żyć i być każdą chwilą w swoim życiu, i każdym spełnieniem które ma jakikolwiek sen, usłyszałem ostatnio że wiele rzeczy nie ma sensu, hmm bo co bo życie kopie nas każdego dnia po tyłku, od kiedy to wiemy od kiedy zaczeliśmy czuć, i mieć w sobie te wszystkie uczucia, miłość, wiarę i tą nadzieję która podobno ostatnia umiera, i ma ktoś rację kto kiedyś tak powiedział, dla mnie dziś liczy się, rodzina to że mogę cieszyć się dla pewnych osób tym że po prostu jestem, i nie oczekują ode mnie wielu zmian, tym że mój uśmiech chodź sam go nie lubię, sprawia dużo radości i to że dziś wstaję z pozytywnym nastawieniem, bo wiem że życie ma się jedno i warto je przeżyć i nie żałować niczego, i wiedzieć to że każdy nasz błąd czegoś nas nauczył i gdyby nie to, nie było dziś by mnie, albo Ciebie i nie żylibyśmy obok siebie chodź tak daleko, ale dziś jest mój dzień i czy ktoś wkroczy w niego, lepiej niech nie próbuje, bo moja otwartość dla innych właśnie się zamknęła całkiem, a klucz utonął wraz z moją duszą. Ale dziękuję jednej osobie która ma na mnie wielki wpływ i gdyby nie ona, nie było by mnie tutaj. A dla niej się nie zamknę bo jest warta wielu uśmiechów z mojej strony.





"Szkoda, że życie nie jest jak paczka papierosów - kiedy chcesz kończysz jedną i kiedy chcesz możesz zacząć następną"